Facebook

Dołącz do nas na facebooku

Start Audycja dla małżonków

Audycje dla małżonków i rodziców we wtorki w Radiu Maryja

Audycje dla małżonków i rodziców odbywają się we wtorki w Radiu Maryja:

http://www.radiomaryja.pl/multimedia/audio/audycje_dla_malzonkow_i_rodzicow/

Przykładowe audycje:

Audycja „Co Bóg złączył człowiek niech nie rozdziela” 26 sierpnia 2014/21:30

Ks. Paweł Dubowik, Andrzej Szczepaniak ze Wspólnoty Trudnych Małżeństw SYCHAR

Temat audycji „Co Bóg złączył człowiek niech nie rozdziela” można ująć w tym samym kontekście tego fragmentu z Pisma Św. Otóż do P. Jezusa przystąpili faryzeusze i zadali mu pytanie: „Czy wolno oddalić swoją żonę z jakiegokolwiek powodu”. Na to P. Jezus odpowiedział: „Czy nie czytaliście że Stwórca od początku stworzył ich jako mężczyznę i kobietę” i rzekł: „Dlatego opuści człowiek ojca i matkę i złączy się ze swoją żoną i będą oboje jednym ciałem, a tak już nie są dwoje lecz jedno ciało”. Co Bóg złączył człowiek niech nie rozdziela. P. Jezus ustanawiając sakrament małżeństwa chciał, żeby byli nie tylko małżonkowie sami, ale żeby On był. W dniu ślubu kiedy małżonkowie składają sobie przysięgę małżeńską zapraszają do obecności w swoim życiu małżeńskim właśnie P.Jezusa. Chcą żeby P. Jezus im pomagał, chcą aby im błogosławił. Można powiedzieć, że jest to swoistego rodzaju przymierze, które zawierają z Panem Bogiem. Powołują oni też w pewnym sensie na świadka Pana Boga. Gdy małżonkowie składają sobie przysięgę małżeńską odpowiadają nst. słowa: Ja i tu pada konkretne imię biorę Ciebie za żonę/męża i ślubuję Ci miłość, wierność i uczciwość małżeńską oraz że Cię nie opuszczę aż do śmierci. I tu jest ważny dodatek który małżonkowie dodają: Tak mi dopomóż Panie Boże Wszechmogący w Trójcy Jedyny i wszyscy święci. Czyli małżonkowie muszą mieć świadomość tego, że w tych słowach wzywają Pana Boga do tego, aby był obecny w ich życiu małżeńskim.

Audycja „Rodzina po stracie dziecka” 21 października 2014/21:30

Ks. Krzysztof Badowski, Małgorzata Bronka

Śmierć dziecka to jest sytuacja tak nienaturalna, że i rodzicom, którzy przeżywają taką sytuację i nam którzy im towarzyszymy trudno jest się zachować. To jak rodzice radzą sobie z tym trudnym doświadczeniem zależy w dużej mierze od tego, w jaki sposób otoczenie reaguje na całą tą sytuację. Często jest tak niestety, że zapada taki rodzaj milczenia wokół tej rodziny. Dzieje się tak, ponieważ my nie wiemy jak rodzicom pomagać, jak reagować w takiej sytuacji. Lękamy się czy ich zranimy. Często nie wiemy czy chcą rozmawiać o zmarłym dziecku, czy nie. Przestajemy do nich dzwonić, odwiedzać. Jeżeli rodzice w ogóle nie poznali jeszcze dziecka to też mogli zdążyć go pokochać i tęsknią za nim. Śmierć dziecka, zwłaszcza jeżeli dotyczy poronienia też jest postrzegana często z perspektywy matki. A zapominamy również o tym, że ojciec tak samo to dziecko stracił i że może cierpieć tak samo. Rodzice po stracie dziecka oczekują, żeby pamiętać o ich dziecku, ponieważ oni do końca życia dzieci swoje zachowają w swoich sercach, a w tych pierwszych takich najtrudniejszych tygodniach, miesiącach, latach od jego śmierci to właściwie myślą o dzieciach nieustannie. Rodzice chcą pamiętać. Szukają nawet takich sposobów, żeby to dziecko upamiętnić (np. przychodzą na Mszę Św. w Dzień Dziecka Utraconego i zapalają znicz, szukają materialnych pamiątek, sadzą dzieciom drzewa w ogrodzie).

Audycja „Praca nad sobą podstawą w budowaniu relacji w rodzinie” 15 lipca 2014/21:40

Ks. Marek Borowski SAC – Moderator Krajowy Domowego Kościoła

W audycji tej jest mowa o rodzinie, o budowaniu jedności w rodzinie. Jeżeli mamy mówić o małżeństwie jako głębokiej wspólnocie życia i miłości to tej wspólnoty nie zbuduje się, jeżeli nie będzie pracy nad sobą. Każdy pracuje nad sobą, nie nad zmianą drugiego tylko nad zmianą siebie. Pracuje nad zmianą siebie, by lepiej rozumieć, by bardziej słuchać i przez to bardziej kochać. Pan Bóg stwarza człowieka z miłości. Mówiąc krótko jest relacja. Jest relacja najpierw do Stwórcy. I dopiero z tej relacji płynie nam relacja, odniesienie do tych najbliższych osób, czyli do współmałżonka: do męża, do żony; do dzieci i do rodziców. A miłość też nie jest nam raz dana. Miłość jest darem z siebie. Ale żeby dać siebie w darze drugiej osobie muszę  siebie posiadać. Ale jeśli posiadam to mówimy o tej pewnej pracy nad sobą, o pewnej ascezie, o kształtowaniu charakteru, odniesień. Katechizm Kościoła Katolickiego mówi nam, że droga do doskonałości wiedzie przez krzyż. Nie ma świętości bez wyrzeczenia i bez walki duchowej. Postęp duchowy zakłada ascezę i umartwienie, które prowadzą stopniowo do życia w pokoju i radości błogosławieństw. Św. Grzegorz z Nysy powiedział kiedyś w swojej homilii: ten kto wspina się nie przestaje zaczynać ciągle od początku, a tym początkom nie ma końca. Nigdy ten kto się wspina nie przestaje pragnąć tego co już zna. I to jest właśnie odkrywanie miłości, że chcemy jeszcze więcej, jeszcze bardziej, jeszcze mocniej. I okazuje się, że jest to możliwe, ale to się wiąże z pewnym wyrzeczeniem, ze swoimi słabościami, ułomnościami.